Co Kaczyński tak naprawdę chce?

Moja Warszawa

Warszawa i Polska

Polityka

Co Kaczyński tak naprawdę chce?

kaczynski

Jarosław Kaczyński jest posłem na Sejm od 1991 roku, przewodniczącym partii Prawo i Sprawiedliwość od 2003 roku, a w latach 2006–2007 pełnił funkcję premiera. Czego jeszcze można chcieć od polityki po takiej karierze? A może chodzi już o coś zupełnie innego?


Ten tekst jest tłumaczeniem SI. Oryginalny tekst w języku niemieckim jest z 2018 roku.


Po co to całe przedstawienie?

W całym zamieszaniu wokół braci Kaczyńskich trzeba uczciwie przyznać, że obaj mają – przynajmniej na papierze – imponujące życiorysy polityczne. Kiedy Jarosław Kaczyński został premierem, nominację wręczył mu jego brat – prezydent Lech Kaczyński. W historii to sytuacja niemal bez precedensu: dwaj bracia, a do tego bliźniacy, sprawują najważniejsze funkcje w państwie.

Mając 68 lat i 26 lat pracy parlamentarnej za sobą, można by sądzić, że Jarosław Kaczyński osiągnął wszystko, co było do osiągnięcia – i że teraz wycofa się z polityki albo przekaże stery młodszemu pokoleniu. A jednak – chce więcej. W swoich comiesięcznych przemówieniach smoleńskich, wygłaszanych przed Pałacem Prezydenckim, wciąż mówi o budowie „nowej” Polski – czyli tzw. Czwartej Rzeczpospolitej – i o nieustępliwej walce z tymi, którzy temu projektowi się sprzeciwiają.

Józef Piłsudski, Lech Wałęsa… a teraz Jarosław Kaczyński?

W Polsce od zawsze silny był kult jednostki. Jednym z jego skutków jest to, że bogata pamięć historyczna bywa zniekształcana przez bardzo uproszczone rozumienie przeszłości. Wydarzenia analizuje się najczęściej przez pryzmat „bohaterów” – jednostek lub grup, które uchodzą za „tych dobrych”. Druga strona automatycznie zostaje uznana za „tych złych”. W takich warunkach emocje dominują nad rozumem, a rzeczowa dyskusja staje się prawie niemożliwa.

Jarosław Kaczyński z całą pewnością chciałby do tych bohaterów należeć. Ale jak wysoko mierzy? I kogo chciałby dogonić?

Józef Piłsudski – Legiony i II Rzeczpospolita

Urodził się w 1867 roku w Zułowie (dziś Zalavas na Litwie, wówczas Imperium Rosyjskie) i uznawany jest za jedną z najważniejszych postaci w ponad tysiącletniej historii Polski.

W wieku 20 lat został zesłany na Syberię za rzekome przygotowywanie zamachu na cara. Wrócił po pięciu latach. W jednej z bójek stracił dwa górne zęby, więc by ukryć lukę, zapuścił słynne wąsy, które stały się jego znakiem rozpoznawczym i których nigdy już nie zgolił.

Dzięki politycznym manewrom i dowództwu nad Legionami Polskimi podczas I wojny światowej zyskał ogromną popularność. 10 listopada 1918 roku, po uwolnieniu z więzienia w Magdeburgu, przybył na dworzec w Warszawie, witany przez tłumy. Następnego dnia Polska odzyskała niepodległość po 123 latach zaborów, a Piłsudski stanął na czele II Rzeczpospolitej.

Ale walka jeszcze się nie skończyła. Bolszewicy chcieli roznieść rewolucję po całej Europie, a Polska stała im na drodze. Pewni siebie żołnierze Armii Czerwonej zmierzali na Zachód, przekonani, że po przekroczeniu Wisły nic już ich nie zatrzyma. I wtedy doszło do Bitwy Warszawskiej – nazwanej później „Cudem nad Wisłą”. Wojska polskie zwyciężyły, a potem ruszyły jeszcze dalej na Wschód. Co ciekawe, początkowo określenie „cud” miało wydźwięk prześmiewczy – używali go przeciwnicy Piłsudskiego, twierdząc, że tylko cud może go uratować.

Piłsudski podarował Polsce upragnioną niepodległość i zapisał się w historii jako pogromca czerwonej nawały ze Wschodu. Jego pogrzeb na Wawelu – wśród królów i bohaterów narodowych – nikogo nie zdziwił. Był czymś oczywistym.

Lech Wałęsa – Solidarność i III Rzeczpospolita

Urodzony w 1943 roku w Popowie, znany na całym świecie jako lider Solidarności i laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Dziś podróżuje po świecie, opowiadając swoją historię i dzieje odważnej walki Polaków z komunistycznym reżimem. Upadek tego systemu bez rozlewu krwi do dziś wydaje się niemal cudem.

Tak jak Piłsudski kojarzony jest z odzyskaniem niepodległości w 1918 roku, tak Wałęsa stał się symbolem III Rzeczpospolitej – wolnej Polski po 45 latach sowieckiej dominacji. Doniosłym momentem było przekazanie insygniów przez prezydenta na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego Wałęsie – pierwszemu demokratycznie wybranemu prezydentowi III RP – 22 grudnia 1990 roku.

Bez względu na to, co mówi się dziś o Wałęsie, nikt nie odbierze mu roli przywódcy Solidarności. Istnieje oczywiście debata o jego rzekomej współpracy z SB, ale historia raczej nie zmieni już jego symbolicznego znaczenia.

Jarosław Kaczyński – Smoleńsk i IV Rzeczpospolita?

Jak zatem wpisać Jarosława Kaczyńskiego w ten panteon? Czy nie właśnie o to mu chodzi? Oczywiście przy lekkim dopasowaniu faktów historycznych.

Urodzony w 1949 roku w Warszawie, podobnie jak jego rodzina, jest silnie związany ze stolicą. Jego brat Lech był prezydentem Warszawy w latach 2002–2005, a Muzeum Powstania Warszawskiego to niemal jego dzieło życia. Muzeum to jest świetnie przygotowane i należy do najczęściej odwiedzanych w mieście. Po katastrofie smoleńskiej Lech został pochowany na Wawelu – jak Piłsudski – choć decyzja ta budziła kontrowersje.

Ich ojciec, Rajmund Kaczyński, walczył w Powstaniu Warszawskim jako żołnierz Armii Krajowej.

W czasach Solidarności Jarosław zawsze pozostawał w cieniu Wałęsy – nie ma więc tutaj miejsca na budowanie własnej legendy. Próby wpisania Wałęsy do historii jako agenta służb sowieckich raczej nie przyniosą oczekiwanych efektów. Od 1990 roku pamięć zbiorowa słabnie, co czyni nas – paradoksalnie – coraz bardziej Europejczykami.

Mimo to Jarosław Kaczyński chce zapisać się w historii jako kolejny z bohaterów narodowych – walczących o wolność lub dlatego, że są wolni i nie mają innego wyboru. Jeśli mu się nie uda, pozostanie jedynie drobnym wpisem w podręczniku, który większość ludzi pominie lub w ogóle nie otworzy.

Szansą jest projekt IV Rzeczpospolitej – polityczny postulat, który Prawo i Sprawiedliwość głosi od 2005 roku. Jego istotą jest radykalna przebudowa systemu państwa. Fundamenty prawne i struktury III RP są przez PiS ostro krytykowane.

Gdyby nowe państwo powstało, Kaczyński zająłby w nim miejsce podobne do tego, które miał Piłsudski w II RP czy Wałęsa w III RP. Narodziłby się kolejny kult jednostki. Cała rodzina Kaczyńskich wpisana zostałaby w służbę wolności państwa polskiego wobec barbarzyńców ze Wschodu: ojciec – powstaniec 1944 roku, brat Lech – „poległy” w Smoleńsku, i Jarosław – założyciel pierwszej naprawdę niepodległej republiki od 1939 roku. Ponieważ IV RP zastąpiłaby tę Wałęsy, jego dziedzictwo odeszłoby w cień.

Smoleńsk staje się w tej narracji symbolem walki z Rosją. Wizyta Lecha Kaczyńskiego w Gruzji w 2008 roku, wojna rosyjsko-ukraińska, a wreszcie katastrofa (według PiS: zamach) z 2010 roku – wszystko to wpisuje się w narrację o aktywnym oporze wobec rosyjskiego imperializmu.

Polska – w oczach Prawa i Sprawiedliwości – znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie. Musi nauczyć się bronić sama, bo tym razem świat zapewne znów nie pomoże. III RP nie była w pełni wolna – IV przyniosłaby pełną niezależność od Moskwy.

Tak powstałby obraz idealny: bojownik, mąż stanu, budowniczy nowego państwa. Postać, którą dzieci uczyłyby się w podręcznikach. A jeśli nawet nikt już tych podręczników nie będzie czytał, to pomniki przypomną o jego istnieniu.

O ile Piłsudskiemu i Wałęsie historia sama utorowała drogę, o tyle w przypadku Kaczyńskiego trzeba ją nieco nagiąć.

Antoni Administrator
Europejczyk z polskim sercem i niemieckim umysłem! Właściciel warszawskiej firmy turystycznej Walking Warsaw (walkingwarsaw.com / stadtfuehrer-warschau.com), licencjonowany przewodnik, fotograf, prawnik (pierwszy egzamin państwowy/Niemcy)
follow me
×
Antoni Administrator
Europejczyk z polskim sercem i niemieckim umysłem! Właściciel warszawskiej firmy turystycznej Walking Warsaw (walkingwarsaw.com / stadtfuehrer-warschau.com), licencjonowany przewodnik, fotograf, prawnik (pierwszy egzamin państwowy/Niemcy)

Comment here

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.